BartMagera

Entrepreneur Future Summit: Przewodnik Foundera po Przepływach Pracy z AI

Entrepreneur Future Summit: przewodnik foundera po przepływach pracy z AI
Bart Magera11 min czytaniaWydarzenia

Każdy founder siedzi na danych, których nikt porządnie nie czyta. Sygnały od klientów, liczby sprzedażowe, ruchy konkurencji, analityka produktu. Okazje, które tracisz, już są w narzędziach, za które płacisz co miesiąc. Znaleźć je i zadziałać na ich podstawie to cała gra, a większość founderów nigdy do tego nie dochodzi, bo samo znajdowanie zajmuje godziny, których nikt nie ma.

Tymczasem konkurent używa AI, żeby czytać te same dane szybciej niż Ty, każdego dnia, i działa na lukach, których jeszcze nawet nie zauważyłeś. Ta przepaść, między tym, co AI potrafi dzisiaj, a tym, do czego faktycznie go używasz, to miejsce, w którym mieszka Twój wzrost na najbliższe 12 miesięcy. To argument, który przyniosłem do sali pełnej founderów na Entrepreneur Future Summit w Pune 13 czerwca 2026. Wystąpienie było przewodnikiem foundera po przepływach pracy z AI, a nie wykładem o SEO. Oto wersja rozwinięta i sposób, w jaki zamknąć tę przepaść we własnej firmie.

Bart Magera na tle ścianki Entrepreneur Future Summit 2026 w Pune
Na Entrepreneur Future Summit, Radisson Blu, Hinjawadi, Pune - 13 czerwca 2026.

To dla Founderów, Nie dla SEO-wców

To przewodnik dla founderów, którzy używają AI do wychwytywania okazji, a nie wykład o SEO. Przepływ pracy z AI to konkretny sposób, w jaki łączysz model z danymi, które już posiadasz, dajesz mu jasne instrukcje i na wyjściu dostajesz realny efekt. Dane są Twoje. Dźwignia tkwi w przepływie pracy, nie w modelu.

Moje przykłady pochodzą z danych wyszukiwania, bo to jest praca, którą wykonuję, ale nic tutaj nie jest specyficzne dla wyszukiwania. Ta sama logika działa, niezależnie od tego, czy Twój sygnał mieszka w Stripe, HubSpocie, Shopify, w skrzynce wsparcia, czy w magazynie arkuszy. Dla foundera pytanie nigdy nie brzmi "które narzędzie AI mam kupić". Brzmi "którą nudną, powtarzalną robotę w mojej firmie agent powinien przejąć od początku do końca". Odpowiedz dobrze na to jedno pytanie, a większość wartości przyjdzie sama.

Nie Masz Problemu z Danymi, Masz Problem ze Złożeniem Ich w Całość

Nie masz problemu z danymi. Masz problem ze złożeniem ich w całość. Twoja firma trzyma już więcej danych, niż ktokolwiek czyta: dashboardy sprzedażowe, analityka, CRM, kilkanaście arkuszy. Dane zawsze tam były. Wąskim gardłem jest ręczne składanie ich w decyzję.

Wyciąganie liczb, zestawianie ich ze sobą, pisanie raportu, składanie prezentacji, redagowanie maila, czyszczenie arkusza. Nic z tego nie wymaga Twojego osądu. Wszystko to zżera Ci tydzień. Więc większość founderów robi jedno z trzech: dalej robi to ręcznie, w ogóle przestaje patrzeć albo zatrudnia kogoś, kto odchodzi po ośmiu miesiącach i cykl rusza od nowa. Każde z tych rozwiązań jest kosztowne, a najgorsza część jest ukryta. Każdy raport, który składasz ręcznie, to przełączenie kontekstu, które wyrywa Cię z pracy, jaką tylko Ty potrafisz wykonać, a dane się starzeją, gdy je formatujesz.

Founderzy, którzy wygrywają, to nie ci z największą ilością danych. To ci, którzy skrócili dystans między sygnałem a decyzją. Składanie w całość to dokładnie to, w czym agent jest dobry, i dokładnie to, co uwalnia Cię do osądu, jaki tylko Ty potrafisz wydać.

Stack, Który Może Zbudować Każdy Founder

Stack to jeden diagram: model w centrum i garść integracji w czterech kategoriach - źródła danych, infrastruktura, komunikacja, przechowywanie - wszystkie zasilające jedną przestrzeń roboczą. Pierwszą wersję postawisz w weekend, na darmowych planach. Kosztem jest Twój czas, nie budżet, i nie potrzebujesz zespołu inżynierów, żeby to zrobić.

Stack agentowego przepływu pracy wokół Claude

Podłącz dane, które sygnalizują popyt i konkurencję: Search Console, Ahrefs albo cokolwiek, czego zamiast tego używa Twoja branża, jak SimilarWeb, Crunchbase czy własny CRM. Wepnij kanały, w których Twoja praca już mieszka: e-mail, Slack, kalendarz, dysk. Wypłata mierzona jest w odzyskanych godzinach. Samo segregowanie skrzynki potrafi oddać founderowi 90 minut dziennie, czyli 220 godzin rocznie; koordynacja kalendarza kolejne 200. Sam korzystam z dziewięciu integracji w tym stacku, ale Ty powinieneś zacząć od dwóch: jedno źródło, które ma największe znaczenie, i kanał, do którego muszą trafiać Twoje wyniki. Chodzi nie o mój zestaw. Chodzi o to, że te elementy już siedzą w Twojej firmie, opłacone i odłączone od siebie nawzajem.

Zamień Każdego Potencjalnego Klienta w Rozmowę Już Przekonaną

Pierwszy przepływ pracy zamienia pracę domową, którą zwykle pomijasz, w efekt, który zamyka sprzedaż. Przed rozmową handlową agent potrafi stworzyć sześciostronicowy audyt i krótkie wideo pokazujące potencjalnemu klientowi dokładnie, gdzie jego firma traci pieniądze i co naprawić najpierw. To, co ręcznie zajmuje cztery godziny, zajmuje dziesięć minut i konwertuje znacznie lepiej.

Prompt, który za tym stoi, składa się z czterech części, które wykorzystasz ponownie przy każdej analizie, jaką kupujący musi zobaczyć. Po pierwsze, dla kogo to jest: firma, co sprzedaje, kim jest jej klient. Po drugie, jakie dane wyciągnąć: dwa albo trzy źródła, które naprawdę niosą sygnał. Po trzecie, jaki wzorzec wyłapać: konkretny rodzaj wycieku albo okazji, a nie "cokolwiek ciekawego". Po czwarte, w jakim formacie dowieźć: dokument gotowy do wysłania, ta sama struktura za każdym razem. Kiedy wysyłam taki audyt przed rozmową, potencjalny klient przychodzi już w połowie przekonany, a wskaźnik domknięcia jest trzy razy wyższy niż wcześniej. Cokolwiek sprzedajesz, ten sam czteroczęściowy szkielet daje kupującemu dowód, zanim w ogóle odbierzesz telefon. Wersja tego, którą ignorujesz, to deal, który tracisz na rzecz konkurenta, który pracę domową odrobił.

Pozbądź się Raportu, Którego Nikt Nie Chce Pisać

Drugi przepływ pracy kończy cykliczny raport, który zżera Ci tydzień. Cotygodniowa albo comiesięczna aktualizacja, którą składasz ręcznie, to najbardziej oczywista robota do złożenia, jaką możesz przekazać agentowi: skieruj go na folder, powiedz, co się zmieniło, i sprawdzaj zamiast pisać. Raport, którego nie znosisz, to raport, który powinien należeć do agenta.

Bart Magera prezentujący przepływy pracy z AI na scenie Entrepreneur Future Summit w Pune
Pokazuję founderom przepływ pracy raportowania na scenie w Pune.

Oto skala. Pojedynczy raport postępów dla klienta zajmował kiedyś ręcznie sześć godzin: wyciągnij dane, otwórz cztery karty w przeglądarce, zestaw zeszły tydzień z bieżącym, zredaguj, sformatuj, wyślij. Przy dziesięciu klientach i przez rok to ponad 3000 godzin. Ten sam raport zajmuje teraz dziesięć minut i jest lepszy. Twoja wersja to jakikolwiek raport, którego nie znosisz, czy to aktualizacja dla zarządu, notatka dla inwestora, czy cotygodniowe liczby dla zespołu.

Agent czyta folder, znajduje to, co się zmieniło, redaguje rekomendację i łapie wzorzec, który byś przeoczył, przewijając dane samodzielnie. Tej ostatniej części nikt nie wspomina, sprzedając Ci AI: to nie tylko oszczędza czas, to widzi rzeczy, które pomijasz. Zbuduj format raz jako umiejętność do wielokrotnego użytku, a rozróżnienie z czasem się wyostrza. Cotygodniowy raport jest o tym, co się zmieniło; comiesięczny o tym, co zadziałało. Zdefiniuj każdy szkielet jeden raz, a potem uruchamiaj go pod inną nazwą, a przestaniesz być wąskim gardłem własnego raportowania.

Znajdź Pieniądze, Które Twoja Firma Traci

Trzeci przepływ pracy to ten, który founderzy powinni zapamiętać. Dwa pierwsze oszczędzają czas. Ten znajduje pieniądze. Skierowany na Twoje własne dane z sieci agent wyłapuje trzy wzorce upływu przychodu w jakieś dwie minuty każdy: popyt, którego nie przechwytujesz, niewłaściwych klientów, którzy Cię znajdują, i inwestycję bez efektu. To jest sedno używania AI do wychwytywania okazji i nie ma nic wspólnego z SEO.

Bart Magera pokazujący slajd o upływie popytu z Google Search Console w Pune
Slajd, który robi największe wrażenie: popyt o wysokiej intencji na pozycji 2,2 dla strony, która nie istnieje.

Wzorzec pierwszy to popyt, którego nie przechwytujesz. Amerykańska firma z usługami dla kariery rankowała na pozycji 2,2 dla około 3500 wyszukiwań miesięcznie wokół usługi, której nie sprzedaje i dla której nie ma strony. Przez miesiące kupujący o wysokiej intencji byli kierowani do oferty, która nie istniała: zero przychodu, może dziesięć tysięcy dolarów miesięcznie utraconego pipeline'u, niewidoczne, dopóki przepływ pracy tego nie znalazł. Zapytaj, na co Twoja firma jest znajdowana, choć tego nie sprzedaje, bo to jest popyt wychodzący za drzwi, zanim dotknie Twojego produktu.

Wzorzec drugi to niewłaściwi klienci, którzy Cię znajdują. Wpis o największym ruchu w tej samej firmie ściągał 4500 wyświetleń miesięcznie przy zerowym współczynniku klikalności, bo tematem była funkcja LinkedIna, a nie ich oferta. Dashboard świecił na zielono i nic z tego nie konwertowało. Twoja najpopularniejsza strona może być Twoją najgorzej konwertującą, po cichu odbierając uwagę i budżet stronom, które trafiają do prawdziwego kupującego, choć wygląda jak sukces.

Wzorzec trzeci to inwestycja bez efektu. Ich strona główna miała 600 linków i ocenę autorytetu 9 na 10 przy 28 kliknięciach miesięcznie, podczas gdy zwykła strona usługi w mieście, bez ani jednego linku, ściągała 142. Pięć razy więcej ruchu, zero wydatków. Gdzieś i Ty finansujesz niewłaściwy zasób, przelewając wysiłek w coś, co nie działa, podczas gdy to, co działa, po cichu niesie firmę. To nie są skrajne przypadki. To domyślny stan niemal każdej firmy, która jest w sieci dłużej niż rok. Dane to Tobie mówiły. Nikt ich nie czytał.

Dla Kogo To Jest

To dla founderów, dyrektorów marketingu i operatorów, którzy odpowiadają za liczbę przychodu i którym skończyły się godziny. Jeśli Twoja firma ma stronę, skrzynkę i raport wysyłany cyklicznie, masz już surowiec. Dane istnieją. Jedyna praca to podłączenie ich do agenta i powiedzenie temu agentowi, czego ma szukać.

Najmocniej czują to founderzy już po dopasowaniu produktu do rynku, gdzie firma jest realna, a operacje ich topią. Zacznij od dwóch integracji, nie dziewięciu. Wybierz źródło, które ma największe znaczenie, i kanał, do którego muszą trafiać Twoje wyniki, a potem dokładaj resztę, gdy kolejny przepływ pracy się sprawdzi. Cokolwiek robisz częściej niż trzy razy w miesiącu, to kandydat, żeby spakować raz i nigdy więcej nie robić ręcznie.

Gdzie Founderzy Popełniają Błąd

Te przepływy pracy zawodzą w przewidywalny sposób i każdego z tych błędów da się uniknąć. Błędem prawie nigdy nie jest model. To sposób, w jaki ustawiona jest praca wokół modelu, zanim w ogóle napiszesz prompt.

  • Gonienie za narzędziami, gdy to przepływ pracy jest faktycznym aktywem.

  • Automatyzowanie procesu, którego nigdy nie spisałeś.

  • Wpinanie dziewięciu integracji, zanim dowieziesz jeden działający przepływ pracy.

  • Pozwalanie agentowi podejmować decyzje wymagające osądu, które powinien jedynie podstawić Tobie.

Najczęstszy to automatyzowanie procesu, którego nie zdefiniowałeś. Jeśli nie potrafisz opisać kroków nowemu pracownikowi, nie opiszesz ich agentowi. Zrób raport ręcznie jeszcze jeden raz i spisz dokładnie, co robisz, a potem to zautomatyzuj. Agent jest szybki, ale jest tylko tak precyzyjny jak instrukcje, które mu dajesz, a mglisty proces daje mglisty wynik, niezależnie od tego, jak dobry jest model.

Co Tak Naprawdę Kupujesz, a Czego Nie

To nie magia, nie strategia ani nie produkt, który kupisz z półki. Agent robi to, co mu każesz, więc Twoje instrukcje wyznaczają sufit dla całej pracy. On składa; Ty kierujesz. Decyzje wymagające osądu - co zbudować, kogo obsługiwać, ile policzyć - zostają po Twojej stronie. Agent po prostu odkupuje czas, którego potrzebujesz, żeby podejmować je dobrze.

Bart Magera rozmawiający z founderami na Entrepreneur Future Summit w Pune
Prawdziwa praca dzieje się na korytarzu: founderzy porównujący notatki po wystąpieniu.

To też nie jest coś, co ktokolwiek sprzeda Ci w gotowym kształcie. Konfigurujesz to pod swoją firmę, swoje dane, swój zespół, a ta konfiguracja jest Twoją fosą. Wersja, która pasuje do Twojej firmy, to wersja, którą zbudujesz sam. Śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu wciąż obowiązuje, tak samo jak zawsze. Prawdziwą wygraną nie są zaoszczędzone etaty. To uwaga, którą odzyskujesz, godziny, których przestajesz tracić na składanie, żeby móc poświęcić je na decyzje, jakie może podjąć tylko founder.

Wzorzec, Który Skopiujesz Już Jutro

Każdy przepływ pracy tutaj działa na jednym wzorcu. Każdy prompt mówi agentowi trzy rzeczy: czego chcesz, gdzie mieszkają dane i w jakim formacie dowieźć. Ten sam szkielet, każdy przepływ pracy, każda firma, w tym Twoja.

Diagram trzyczęściowego wzorca promptu

Bądź konkretny co do tego, czego chcesz: "znajdź trzy miejsca, w których zostawiamy pieniądze na stole", nie "przeanalizuj to". Nazwij źródło dokładnie: Search Console, folder na dysku, arkusz, wątek mailowy. Ustal wynik, zanim zaczniesz: dokument, arkusz, wiadomość na Slacku, jednostronicowe podsumowanie, nigdy na żywioł. Twoja pierwsza wersja będzie surowa i o to chodzi: iterujesz prompt, nie dane. Twoja dziesiąta wersja to przepływ pracy. Przy dwudziestej już nie piszesz raportu. Robi to agent.

Przestań Zatrudniać. Zacznij Automatyzować.

Zamknąłem Pune trzema słowami dla founderów na sali: przestań zatrudniać, zacznij automatyzować. Nie dlatego, że ludzie przestają mieć znaczenie, ale dlatego, że płacenie człowiekowi za składanie danych w całość to najdroższy sposób na rozwiązanie problemu, z którym agent radzi sobie w weekend. Wydawaj etaty na osąd, nie na zestawianie kart w przeglądarce.

Bart Magera kończący swoją prelekcję w Pune na slajdzie Stop Hiring
Zakończenie: przestań zatrudniać do składania danych, zacznij to automatyzować.

Jeśli wolisz mieć tę realizację zrobioną za siebie, niż budować ją od zera, Mojo Links prowadzi to jako usługę. A jeśli chcesz zaprojektować własną wersję tego stacku z drugą parą rąk, po to istnieje Pracuj ze mną. Dane już są Twoje. Jedyne pytanie, jakie zostaje, to kto przeczyta je pierwszy: Ty czy Twój konkurent.

Pracuj ze mną

Gotowy, żeby SEO znów ruszyło?

Ustalę, gdzie pozycje utknęły i co trzeba zrobić, żeby to odblokować.

Pracuj ze mną