Techniczne SEO i Indeksacja
Indeksacja, robots.txt, canonicale, mapa witryny, przekierowania, szybkość i Core Web Vitals. Sprawdzam, które problemy naprawdę odcinają strony od wyników, a które tylko wyglądają groźnie w narzędziu.
Audyt SEO to pisemna analiza techniki strony, treści, linków i struktury tematycznej, zakończona listą priorytetów. Opieram go na Twoich danych z Google Search Console i Ahrefs, czytanych razem, i szukam w nim pieniędzy, które strona dziś traci. Od 3 600 zł netto.

Audyt SEO to pisemna analiza strony: techniki, treści, linków i struktury tematycznej, zakończona listą priorytetów. Odpowiada na trzy pytania: co blokuje widoczność w Google i w AI, ile to kosztuje firmę i co naprawić najpierw.
Audyt nie jest raportem z narzędzia. 5 z 8 wyników organicznych dla „audyt seo” obiecuje w tytule darmowy audyt (Ahrefs, październik 2026), czyli zwykle automatyczną listę błędów. Narzędzie powie Ci, że brakuje opisu meta na 200 stronach. Nie powie, które z tych stron w ogóle powinny istnieć i która poprawka przyniesie zapytania.
Każdy audyt opieram na Twoich danych z Google Search Console i Ahrefs, czytanych razem. To ten sam system audytu, który pokazywałem na scenie Cebu Summit 2026.
Audyt SEO obejmuje sześć obszarów: techniczne SEO z indeksacją, treści z kanibalizacją, linki przychodzące, pokrycie tematu, widoczność w AI i, dla firm lokalnych, Profil Firmy w Google. Każdy obszar kończy się wnioskami, a nie listą ostrzeżeń.
Indeksacja, robots.txt, canonicale, mapa witryny, przekierowania, szybkość i Core Web Vitals. Sprawdzam, które problemy naprawdę odcinają strony od wyników, a które tylko wyglądają groźnie w narzędziu.
Które strony walczą o to samo zapytanie, które przyciągają ruch bez wartości dla firmy i które warto połączyć, przepisać albo usunąć.
Profil linków, anchory i to, czy autorytet trafia na strony, które sprzedają. Porównuję linki z kliknięciami, bo te dwie rzeczy rzadko są w tym samym miejscu.
Mapa tematów, w których Google już ufa domenie, i podstrony, których brakuje, żeby ten popyt przechwycić. Tu zwykle leży największy niewykorzystany ruch.
Czy AI Overviews i ChatGPT cytują Twoją stronę, czy konkurencję, i co w strukturze treści to blokuje. Szerzej opisuję to na stronie pozycjonowanie AI.
Kategorie, dane NAP, opinie i strony lokalizacji, jeśli klienci szukają Cię z nazwą miasta. Firma bez lokalnych klientów ten obszar pomija.
W każdym audycie szukam trzech wycieków przychodu: popytu, którego strona nie przechwytuje, ruchu od niewłaściwych klientów i linków na stronach, których nikt nie klika. Nazywam je wyciekami, bo każdy ma koszt, który da się policzyć.
U amerykańskiego klienta z branży usług kariery domena była na pozycji 2,2 dla „career coach”, z 3 500 wyświetleniami w 90 dni, a nie miała strony na to zapytanie. W całym temacie 9 zapytań rozkładało się na 13 adresów i żadną stronę filarową.
Jeden z najmocniejszych wpisów tego samego klienta miał 4 500 wyświetleń i 0% CTR, a inny przyciągał rekruterów zamiast kupujących. Wykres ruchu rośnie, a strony, które sprzedają, dostają coraz mniej uwagi.
Strona główna miała 605 domen odsyłających i 28 kliknięć. Strona usługi w jednym mieście, bez żadnego linku, miała 142 kliknięcia. Następny budżet na linki powinien trafić tam, a widać to dopiero po zestawieniu Ahrefs z Search Console.
Po audycie dostajesz dokument z listą zmian uszeregowaną według wpływu na przychód, zadania gotowe do przekazania wykonawcom i konsultację, na której omawiamy wyniki. Plan jest Twój i wdrożysz go z kim chcesz.
Co zrobić teraz, co później i czego nie ruszać. Każdy punkt ma uzasadnienie w Twoich danych, a nie w ogólnej liście dobrych praktyk.
Przy najważniejszych punktach podaję wyświetlenia, pozycje i kliknięcia, których dotyczą, żebyś mógł przeliczyć je na własny współczynnik konwersji i wartość klienta.
Konkretne zadania: który adres, co zmienić i dlaczego. Programista, autor treści albo agencja mogą zacząć od razu, bez tłumaczenia raportu.
Przechodzimy przez audyt razem przez Google Meet, a w Lublinie na miejscu, jeśli wolisz. Odpowiadam na pytania Twoje i Twojego zespołu.
Audyt SEO ma sens, gdy firma stoi przed decyzją, której nie da się podjąć bez pełnego obrazu strony: spadek ruchu, migracja, ocena agencji albo rozbudowa treści. Małej firmie często wystarcza sama konsultacja.
Zapytań w Twojej branży przybywa, a Twój ruch maleje. Audyt ustala, czy to kanibalizacja, problem techniczny, aktualizacja Google czy konkurencja, zanim zaczniesz cokolwiek naprawiać.
Zmiana domeny, platformy albo struktury adresów to moment, w którym najłatwiej stracić ruch zbierany latami. Audyt przed migracją pokazuje, które adresy trzeba chronić.
Płacisz za pozycjonowanie, a nie wiesz, czy praca rusza przychód. Audyt pokazuje stan strony niezależnie od raportów wykonawcy.
Publikujesz regularnie, a ruch nie rośnie. U amerykańskiego klienta e-commerce 131 stron od dostawcy treści zakopało strony sprzedażowe, a krzywa zawróciła dopiero po usunięciu kanibalizacji.
Audyt SEO przebiega w czterech krokach: konsultacja, zebranie danych i diagnoza, dokument z planem, omówienie i kontrola wdrożenia. Audyt oddaję zwykle w ciągu 1-2 tygodni, a dokładny termin ustalam po konsultacji, gdy znam wielkość strony.
30 minut za 99 zł netto. Ustalamy cel, zakres i to, czy pełny audyt jest w ogóle potrzebny.
Dostęp do Google Search Console, najlepiej z danymi z co najmniej 90 dni, do tego Ahrefs i przegląd strony.
Dokument z wnioskami, priorytetami i zadaniami. Bez ogólników i bez listy wszystkiego, co narzędzie znalazło.
Omawiamy wyniki, a po wdrożeniu sprawdzam, czy zmiany weszły tak, jak zakładał plan. Kontrolę rozliczam godzinowo.
Audyt SEO kosztuje u mnie od 3 600 zł netto, czyli około 12 godzin pracy po 300 zł netto. Dokładną cenę podaję po konsultacji za 99 zł netto, gdy znam wielkość strony, liczbę szablonów i lokalizacji.
Większy sklep albo serwis z wieloma oddziałami wymaga więcej godzin, mała strona usługowa często mieści się w cenie startowej. Jeśli na konsultacji okaże się, że pełny audyt nie jest potrzebny, powiem to wprost.
Narzędzie listuje błędy według własnych reguł, bez wiedzy o Twojej firmie. Audyt ocenia, które z nich kosztują Cię klientów, dodaje dane z Search Console i kończy się planem z priorytetami.
Konsultacja odpowiada na pytania w trakcie rozmowy. Audyt to pisemna, pełna analiza strony: techniki, treści, linków i struktury tematycznej. Konsultacja często pokazuje, czy audyt jest potrzebny i w jakim zakresie.
Tak, dostęp tylko do odczytu wystarczy. Bez danych z Search Console audyt opiera się na szacunkach z narzędzi zewnętrznych, a większość wycieków przychodu widać dopiero w prawdziwych zapytaniach i kliknięciach.
Nie. Dostajesz plan i zadania, a wdrażasz je sam, z obecną agencją albo z zespołem Mojo Links. Kontrolę wdrożenia mogę przeprowadzić w rozliczeniu godzinowym.
Nie. Audyt pokazuje, co blokuje widoczność i co naprawić najpierw. Efekt zależy od wdrożenia, konkurencji i stanu strony. Poprawa w wynikach zwykle pojawia się po 8-16 tygodniach od wdrożenia zmian.
Tak. W sklepie najwięcej daje analiza kategorii, filtrów i kanibalizacji między produktami a treściami. Liczba szablonów i adresów wpływa na liczbę godzin, więc cenę podaję po konsultacji.
Strukturę audytu i prawdziwe przykłady wycieków pokazałem publicznie, opisuję je we wpisie o systemie audytu SEO z Cebu Summit 2026. Pełnych dokumentów klientów nie udostępniam.
Pełny audyt robię zwykle przy dużej zmianie: migracji, spadku ruchu albo nowej strategii. Między audytami wystarcza kontrola danych z Search Console przy okazji konsultacji.
Tak. Sprawdzam, czy Twoja strona jest cytowana w AI Overviews i w ChatGPT dla zapytań z Twojej branży, i co w strukturze treści to utrudnia.
Tak. Dane z Twojej Search Console i wnioski z audytu zostają między nami. Przykłady, o których mówię publicznie, pokazuję tylko bez nazwy klienta. Na życzenie podpisuję NDA.
Pozycjonowanie lokalne
Każda strona miasta pokazuje, jak wyglądają lokalne wyniki Google i odpowiedzi AI w tym mieście. Wybierz swoje.
Pierwsza konsultacja SEO kosztuje 99 zł netto. W pół godziny dowiesz się, gdzie Twoja firma traci klientów w Google i co zrobić najpierw.
albo napisz do mnie
Wolisz email? bart@bartmagera.com